Zabudowa Lublina — od LSM po Stare Miasto
Lubelska Spółdzielnia Mieszkaniowa, Czuby, Rury i Kalinowszczyzna to tysiące mieszkań z lat sześćdziesiątych–osiemdziesiątych: niewielkie metraże, sufity z prefabrykatów, kuchnie i łazienki wymagające podniesienia standardu bez generalnego remontu. Sufit napinany jest tam najkrótszą drogą — jeden dzień zamiast dwóch tygodni z gładzią i malowaniem.
Zupełnie inny charakter mają kamienice Śródmieścia i okolic Starego Miasta: stropy wysokie, często sklepione albo mocno zdeformowane, przy których wyrównywanie tradycyjną metodą bywa zwyczajnie nieopłacalne. Trzecia grupa to nowe domy na Sławinie, Węglinie i Botaniku, gdzie sufit planuje się równolegle z oświetleniem.
-ByuW54Fc.jpeg)
-CLK5QyyN.jpeg)
-BOvSm47D.jpeg)